Pin It

5 błędów, które rujnują Twój wizerunek!

Od czego zacząć pracę nad własnym wizerunkiem? Od dbania o wygląd naszego ciała i naszych ubrań! To niepodważalna podstawa. Dopiero później przechodzimy do dopasowania bielizny, nauki wizerunkowego savoir vivre oraz wyboru najkorzystniejszych kolorów dla naszego typu urody.

podkreslenie_3

 

Trudno się przyznać, ale większość poniższych punktów znam z autopsji. Jak mówią mądrzy ludzie – człowiek uczy się na błędach, a najlepiej na własnych. Niestety widzę je również w moim otoczeniu i nierzadko obserwuję u moich Klientek. Doświadczenie pokazało mi, że to właśnie na nie warto zwrócić największą uwagę w pierwszej kolejności.

podkreslenie_3

Uwaga, uwaga! Większość z tych błędów, to błędy cykliczne! Więc tylko ich regularna kontrola chroni nas przed wizerunkową kompromitacją 🙂

podkreslenie_3

guzik_z_tlem

podkreslenie_3

BŁĄD NR 1: ZANIEDBANIE WYGLĄDU SWOJEGO CIAŁA

podkreslenie_3

podkreslenie_3

podkreslenie_3

Niby truizm, niby wszyscy to wiedzą, a mimo to zbyt często spotykam na naszych ulicach:

podkreslenie_3

– Zaniedbane włosy, czyli przetłuszczone, przesuszone, z odrostami odcinającymi się od farby, dawno nie widzące rąk fryzjera.

podkreslenie_3

– Zaniedbany zarost, czyli u kobiet chaotycznie rozrastające się brwi lub widoczny wąsik, a u mężczyzn wąs i broda żyjące własnym życiem.

podkreslenie_3

– Zaniedbane dłonie, czyli brud za paznokciami, przesuszone skórki, wyraźnie odpryskujący lakier na kilku paznokciach.

podkreslenie_3

– Zaniedbane stopy, czyli ponownie brudne paznokcie, widoczny martwy naskórek i odpryskujący lakier.

podkreslenie_3

– Brzydki zapach, który jeśli nie jest wynikiem zażywania leków lub przypadłością genetyczną, w dzisiejszych czasach drogerii na każdym kroku, jest dla mnie po prostu niedopuszczalny.

podkreslenie_3

podkreslenie_3

 

Żadna, nawet najbardziej efektowna stylizacja się nie obroni, jeśli dodasz do niej przetłuszczone włosy lub przepoconą koszulę! A odpryskujący lakier na paznokciach zwraca zdecydowanie większą uwagę, niż ich niepomalowana płytka.

podkreslenie_3podkreslenie_3

podkreslenie_3

 

podkreslenie_3zaniedbane-dlonie

Źródło

podkreslenie_3

guzik_z_tlem

podkreslenie_3podkreslenie_3

BŁĄD NR 2: NIEDBANIE O UBRANIE

podkreslenie_3

podkreslenie_3

podkreslenie_3

We współczesnych czasach „szybkiej mody” – zwanej również „fast fashion”, wmówiono nam, że odzież jest tak tania, że lepiej kupić kolejną nowość, niż naprawiać coś, co się nam sfilcowało, uszkodziło lub rozpruło. W niektórych przypadkach się to sprawdza np. bardzo cienkie rajstopy, a w innych lepiej taki ruch jeszcze przemyśleć np. podszewkę w wełnianym płaszczu możemy u krawcowej wymienić na nową.

podkreslenie_3

podkreslenie_3

podkreslenie_3

Oto, co w szafach i na ulicach widzę najczęściej i jak można temu zaradzić:

podkreslenie_3

– Sfilcowane czapki, szaliki, swetry, sukienki, płaszcze itd. można oczyścić z kulek specjalną golarką do ubrań lub, jeśli masz anielską cierpliwość, lekko zużytą, tradycyjną golarką.

podkreslenie_3

– Uszkodzone podszewki w płaszczach, marynarkach, sukienkach i spódnicach wystarczy zanieść do krawcowej.

podkreslenie_3

– Dziury na szwach, często występujące w spodniach lub w  swetrach i płaszczach pod pachami i na plecach, jeśli nie posiadasz minimalnych umiejętności posługiwania się igłą i nitką, również naprawisz w każdym zakładzie krawieckim.

podkreslenie_3

– Uszkodzone dolne i górne szwy w t-shirtach, materiałowych spodniach lub sukienkach też zanosimy do podreparowania u krawca.

podkreslenie_3

– Białe i jasne ubrania przebarwione od potu możesz spróbować wybielić podanymi tutaj sposobami, a jeśli to nic nie da, po prostu je wyrzuć.

podkreslenie_3

– Zaciągnięcia nitek na materiałach typu wiskoza, jedwab, poliester naprawdę rzucają się w oczy i takich ubrań trzeba się pozbyć;

podkreslenie_3

– Brzydki zapach ubrań np. stęchlizny lub potu możesz, oprócz normalnego prania, próbować usunąć tymi sposobami – pamiętaj, że w kontakcie z ciepłem Twojego ciała zapach zawsze się nasila!

podkreslenie_3

– Brudne buty wystarczy wyczyścić zgodnie z rodzajem materiału z jakiego zostały wykonane – tutaj przeczytasz o kosmetycznym minimum dla Twojego obuwia, a tutaj dowiesz się, jak je zaimpregnować na zimę.

podkreslenie_3

guzik_z_tlem

podkreslenie_3

BŁĄD NR 3: ŹLE DOBRANA BIELIZNA

podkreslenie_3

podkreslenie_3

podkreslenie_3

I nie chodzi tu tylko o profesjonalny dobór stanika!

podkreslenie_3

podkreslenie_3

Pisząc o źle dobranej bieliźnie, myślę o:

– Bardzo jasnej bieliźnie noszonej do ciemnych ubrań, co praktycznie zawsze spowoduje jej szybsze zszarzenie lub przebarwienie.

– Zniekształcającym biust i ciało staniku, który może je trwale zdeformować – o czym planuję napisać w przyszłości.

– Szortach, stringach, bokserkach, ogólnie o dołach z tkanin niedostosowanych do naszego ciała, powodujących odparzenia, otarcia lub wspierających nawroty chorób intymnych.

– Niewygodnych rajstopach i pończochach, które „zjeżdżają” nam z bioder lub ud, rolują się na kostkach, wypychają w kolanach, przebarwiają pod wpływem deszczu lub śniegu.

– Skarpetkach źle dobranych do butów i do spodni, które powodują przepocenie stóp, otarcia na palcach lub spadają nam z łydki/kostki/pięty.

podkreslenie_3

guzik_z_tlempodkreslenie_3

podkreslenie_3

BŁĄD NR 4: NIEDOSTOSOWANIE STROJU DO OKAZJI

podkreslenie_3

podkreslenie_3

podkreslenie_3

Akurat na ten temat można napisać całą encyklopedię! 😉

podkreslenie_3

podkreslenie_3

Chyba każdy z nas kojarzy kobiety przychodzące w wysokich szpilkach na imprezę odbywającą się na trawniku. Ja jeszcze kojarzę panów w traperskich butach, przechadzających się w środku lata nadmorskim deptakiem, cały czarny strój na chrzciny dziecka, przecierane jeansy na wystawny ślub kuzynki i koszulki na ramiączkach noszone przez studentki i studentów na letnie egzaminy…

podkreslenie_3

podkreslenie_3

Oto niektóre konsekwencje niedostosowania stroju do okazji:

podkreslenie_3

podkreslenie_3

– Wyglądasz niechlujnie – w przypadku imprezy, gdzie wszyscy pojawili się na galowo, a ty masz na sobie t-shirt, jasne jeansy i sportowe buty.

podkreslenie_3

– Jest Ci zimno – w przypadku ultra krótkiej mini, miejskiego płaszcza, czy bardzo dopasowanych spodni założonych na weekendowy wypad, który spędzasz wśród górskich szczytów.

podkreslenie_3

– Jest Ci niewygodnie – w przypadku założenia obcisłej, ołówkowej spódnicy do kolan na imprezę przedszkolną z okazji Dnia Dziecka.

podkreslenie_3

– Jest Ci gorąco – w przypadku spakowania do walizki tylko długich, czarnych spodni na wakacje do Grecji.

podkreslenie_3

– Na każdym kroku musisz się pilnować – w przypadku noszenia białego płaszcza i jasnych spodni na spacer po miejskim chodniku w trakcie zimowo – wiosennych roztopów.

podkreslenie_3

– Wszyscy się na Ciebie gapią – w przypadku założenia bardzo wydekoltowanej bluzki na spotkanie biznesowe lub wzorzystej koszuli na pogrzeb.

podkreslenie_3

guzik_z_tlem

podkreslenie_3podkreslenie_3

BŁĄD NR 5: NOSZENIE NIEKORZYSTNYCH KOLORÓW

podkreslenie_3

Kiedyś nie przykładałam aż takiej wagi do kolorystyki mojego stroju, szczególnie w okolicy twarzy. Podobnie było z makijażem i kolorem włosów.

podkreslenie_3

podkreslenie_3

Zdanie zmieniłam z wiekiem! Jakżeby inaczej 😉 Duża w tym zasługa niedospanych nocy, pierwszych sińców pod oczami, zszarzałej cery i nagłej alergii na tusz. Wtedy przejrzałam swoje zdjęcia z ostatnich lat. Starałam się być przy tym bardzo obiektywna, choć to łatwe nie jest… I nagle  odkryłam, jak pięknie wyglądam w ostrym różu, granatach, szarościach, butelkowej zieleni i kilku innych chłodnych odcieniach. Niestety przekonałam się również, że czerwienie, pomarańcze i ciepłe zielenie zdecydowanie mi nie służą 🙁

podkreslenie_3

podkreslenie_3

Kilka możliwych efektów źle dobranego do urody koloru włosów, cienia do powiek lub ubrania:

podkreslenie_3podkreslenie_3

– Żółty odcień cery.

podkreslenie_3

– Szary lub zielony odcień cery.

podkreslenie_3

– Podkreślone sińce pod oczami.

podkreslenie_3

– Podkreślone żyłki.

podkreslenie_3

– Podkreślone zaczerwienienia, rumień lub wypryski.

podkreslenie_3

– Postarzenie.

 

podkreslenie_3podkreslenie_3

garderoba-w-pigulce-marcelina-gorska-osobista-stylistka

Moja własna analiza kolorystyczna – zdjęcia robione w tym samym czasie, w tym samym świetle i tym samym aparatem!

podkreslenie_3podkreslenie_3

podkreslenie_3

podkreslenie_3