kobietamężczyznaporadnik

Trzy sposoby na życie z sierściuchem

Cześć! Mam na imię Marcelina. Mam dwa psy i małe mieszkanie.

Jeśli posiadasz jakiegokolwiek sierściucha (psa, kota, królika lub innego zwierzęcia posiadającego sierść), po przeczytaniu tego zdania, wiesz o moim życiu zdecydowanie więcej, niż inni.

Tak, codziennie wychodzę na długi spacer.

Tak, codziennie odkurzam lub przynajmniej zamiatam niektóre kąty.

Tak, codziennie na przemian śmieję się i złoszczę z kreatywnych pomysłów moich czworonogów.

Tak, codzienne znajduję sierść na pościeli, na laptopie, na kuchence, a co jakiś czas w mojej kawie, sałatce lub zupie.

I oczywiście codziennie się roluję, wytrzepuję i zakładam czarne spodnie/rajstopy/skarpetki dopiero przed samym wyjściem z mieszkania. Czyli najpóźniej jak mogę.

Na początku było ciężko. Teraz się przyzwyczaiłam.

Trzy sposoby na życie z sierściuchem

I. Wieczne oczyszczanie

II. Codzienne odpuszczanie

III. Pokorne uwzględnianie

Jestem ciekawa w którym z nich zobaczysz siebie 🙂

Źródło

I. Wieczne oczyszczanie

Gdy widzisz sierść na swoim ubraniu, automatycznie… Łapiesz za szczotkę / rolkę / gąbkę / lateksową rękawicę.

Gdy nic z tych rzeczy nie ma w pobliżu, cierpliwie wyskubujesz każdy włosek.

Godzinami możesz dyskutować o skuteczności pralek z programem „Pupil”, turboszczotek i pochłaniaczy zwierzęcych zapachów.

Uznajesz, że sierść Twojego zwierzaka ma prawo istnieć tylko na nim. Ewentualnie możesz ją znaleźć w jego legowisku.

 

II. Codzienne odpuszczanie

Gdy widzisz sierść na swoim ubraniu, automatycznie… Zajmujesz się tym, czym planujesz się zająć.

Kolejne jasne kłaczki na ciemnych spodniach i ciemne kłaczki na jasnej bluzce nie robią na Tobie większego wrażenia.

Oczywiście, że masz w domu szczotkę do ubrań i dobry odkurzacz!

Ale nie są one w codziennym użyciu, bo w sumie po co? I tak za chwilę sierść będzie wszędzie.

 

III. Pokorne uwzględnianie

Gdy widzisz białą sierść Twojego królika na ubraniu, automatycznie… Zapisujesz sobie w telefonie, że nigdy więcej nie kupisz czarnych spodni z podobnego materiału! Te jeszcze dochodzisz, ale to już naprawdę ostatni raz.

Pokornie i cierpliwie wywalasz ze swojej szafy granatową bluzę, która tak intensywnie przyciąga sierść, że poważnie zaczynasz się bać o swojego psa/kota/królika – bo może w końcu i jego przyciągnie?

Pozbywasz się też szalika z wiskozy, bo nie możesz już patrzeć na ilość nowych zaciągnięć materiału…

Z czasem zauważasz, że jeans, wiskoza, len, rayon, skórza i kilka innych materiałów jakoś mniej przyciąga sierściuchowe kłaczki…Sierści nie widać też na niektórych wzorach i kolorach– biały/szary/błękitny przy białym sierściuchu, czarny/granatowy/grafitowy przy czarnym sierściuchu).

Eureka! Właśnie odkrywasz grupę ubrań gwarantujących właścicelom sierściuchów tzw. „święty spokój” 😉

Materiały pod kolor sierści to najprostszy wybór źródło

Pomyślności!

Marcelina