poradnik

Podstawy garderoby | Buty cz. 2

Ustaliłaś już, jaka bielizna Ci się podoba i czego potrzebujesz na co dzień? Brawo!

To teraz przejdźmy do butów.

Jeśli w tym momencie nie wiesz, dlaczego następne nie są np. topy, sukienki lub płaszcze, to dajmy sobie chwilę przerwy i już tłumaczę.

Jeśli wiesz, to przejdź od razu do kolejnego nagłówka.

Dlaczego buty?

Bo, o ile nie jesteś lub nie aspirujesz do bycia kolejnym Wojciechem Cejrowskim, spędzasz w nich cały dzień.

Wpływają na to, jak się poruszasz, jak szybko docierasz do celu i jak się czujesz w każdej minucie.

Styliści mówią, że buty „robią robotę” podkręcając całą stylizację.

Fizjoterapeuci przekonują, że obuwie wpływa na całe ciało – od stóp po czubek głowy.

Dlatego buty są w naszych czasach absolutną podstawą garderoby 🙂

Podział na sezony, pogodę i okazje

Pomyśl, jakie sezony występują w miejscu w którym mieszkasz?

W Polsce to wiosna, lato, jesień i zima. Z czego wiosna i jesień są do siebie podobne, więc można z nich zrobić jeden sezon.

Czyli mamy sezon wiosenno-jesienny, letni i zimowy.

Teraz pogoda. Jakie zjawiska pogodowe występują w czasie każdego sezonu?

Wiosna i jesień: deszcz, deszcz ze śniegiem, mżawka, mgły, przymrozki, silne wiatry, temperatury pomiędzy 5 °C a 15 °C

Lato: deszcze, ulewy, burze, susze, temperatury w okolicach 20°C do nawet 35°C

Zima: śnieg, śnieg z deszczem, mróz, silny wiatr

Wiem, że bloga czytają osoby mieszkające w innych krajach i innych klimatach niż Polska – powyższe opisy dostosujcie proszę do swoich potrzeb 🙂

Masz to? Świetnie. Teraz okazje.

Czy dany sezon jest dla Ciebie związany z jakąś konkretną aktywnością/okazją?

Może wiosną i latem jeździsz do pracy na rowerze? Ferie spędzasz w górach? Święta Bożego Narodzenia u rodziny na wsi lub w mieście?

Przykłady aktywności: chodzenie po mieście, chodzenie po lesie, chodzenie zimą po górach, chodzenie po biurze,  chodzenie na dyskotekę, chodzenie z dzieckiem na plac zabaw, chodzenie na kamienistą plażę, chodzenie do kościoła itd…

Specjalnie nadużywam słowa „chodzenie”. To podkreśla jak bardzo dana czynność jest związana z Twoimi stopami i butami 🙂

Jakość i wygoda

Jeśli nie masz ochoty kupować butów co sezon, zapłać za jakość. I postaw na wygodę.

Nie namawiam Cię do zakupu konkretnego modelu, bo to, co się nam podoba a co nie, jest kwestią potrzeb, ograniczeń i gustu.

Zobaczmy, w czym możesz wybierać.

Buty na lato

Sandały na płaskim obcasie.

Sandały na wyższym obcasie.

Klapki.

Baleriny.

Espadryle ze słomianą podeszwą.

Mokasyny.

Buty żeglarskie z białym, gumowym dołem.

Trampki.

Buty skejtowe.

Tenisówki.

Buty z tworzyw sztucznych noszone w czasie podlewania ogrodu lub relaksu nad rzeką.

Oczywiście jedna para może Ci służyć w wielu sytuacjach – co szczerze polecam!

Źródło : eobuwie.pl

Buty na wiosnę i jesień

Szpilki.

Czółenka na słupku.

Lordsy.

Oksfordki.

Mokasyny.

Kowbojki.

Sztyblety.

Botki motocyklowe.

Workery.

Kalosze.

Buty sportowe.

Źródło: eobuwie.pl

Buty na zimę

Kozaki.

Muszkieterki.

Glany.

Sztyblety.

Trapery.

Uggi & Emu.

Źródło: eobuwie.pl

Jedna para to za mało!

Krążą po sieci takie dziwne kolaże sugerujące, że np. wystarczy Ci jedna para zimowych butów. Nie wierz w to, proszę.

Każdy but, po całym dniu noszenia lub przetańczonej nocy, potrzebuje odpocząć od Twoich stóp. Potrzebuje pozbyć się wilgoci, zapachu, bakterii, odkształceń itd.

Masz mieć tyle butów, ile masz mieć.

To nie reklamy ani mądre blogerki, tylko Ty, Twój styl życia, miejsce zamieszkania i Twoje ciało ostatecznie decydują jaka ilość obuwia jest dla Ciebie odpowiednia.

Serdeczności!

Marcelina