poradnik

Jak sobie radzić z sierściuchem w szafie?

Cześć! Mam na imię Marcelina. Mam dwa psy i małe mieszkanie.

Jeśli jesteś posiadaczką jakiegokolwiek sierściucha (psa, kota, królika lub innego zwierzęcia posiadającego sierść), po przeczytaniu ostatniego zdania, wiesz o moim życiu zdecydowanie więcej, niż inni 😉

Tak, codziennie wychodzę na długi spacer.

Tak, codziennie odkurzam lub przynajmniej zamiatam niektóre kąty.

Tak, codziennie na przemian śmieję się i złoszczę z kreatywnych pomysłów moich czworonogów.

Tak, codzienne znajduję sierść na pościeli, na laptopie, na kuchence, a co jakiś czas w mojej kawie, sałatce lub zupie.

I oczywiście codziennie się roluję, wytrzepuję i zakładam czarne rajstopy/skarpetki dopiero przed samym wyjściem z mieszkania (czyli najpóźniej jak mogę!).

Przyznaję, że na początku było ciężko, ale już się przyzwyczaiłam.

Są trzy sposoby na radzenie sobie z sierścią…

Oczyszczanie.

Odpuszczanie.

Uwzględnianie.

Jestem ciekawa w którym z nich zobaczysz aktualną siebie 🙂

Wieczne oczyszczanie

Gdy widzisz sierść na swoim ubraniu, automatycznie… Łapiesz za szczotkę / rolkę / gąbkę / lateksową rękawicę.

Gdy nic z tych rzeczy nie ma w pobliżu, cierpliwie wyskubujesz każdy włosek.

Godzinami możesz dyskutować o skuteczności pralek z programem „Pupil”, turboszczotek i pochłaniaczy zwierzęcych zapachów.

Uznajesz, że sierść Twojego zwierzaka ma prawo istnieć tylko na nim. Ewentualnie możesz ją znaleźć w jego legowisku.

Ty już wiesz jak skutecznie lateksowa rękawica i trochę wody usuwa sierść z ubrań!

Codzienne odpuszczanie

Gdy widzisz sierść na swoim ubraniu, automatycznie… Zajmujesz się tym, czym planowałaś się zająć lub zajmowałaś się przed chwilą.

Kolejne jasne kłaczki na ciemnych spodniach i ciemne kłaczki na jasnej bluzce nie robią na Tobie większego wrażenia.

Oczywiście, że masz w domu szczotkę do ubrań i dobry odkurzacz. Ale nie są one w codziennym użyciu, bo w sumie po co? I tak za chwilę sierść będzie wszędzie. 

Często jesteś fanką gadżetów dla fanów sierściuchów! Na przykład takich jak te…

Źródło: plakat z królikiem / kotem / psem
Źródło: plakat z psem, kubek z kotem
Źródło: fartuch z psem, rękawica z kotem

Uważne uwzględnianie

Gdy widzisz białą sierść Twojego królika na ubraniu, automatycznie… Zapisujesz sobie w telefonie, że nigdy więcej nie kupisz czarnych spodni z takiego materiału! Te jeszcze „dochodzisz”, ale to już naprawdę ostatni raz.

Pokornie i cierpliwie wywalasz ze swojej szafy granatową sukienkę, która tak intensywnie przyciąga sierść, że poważnie zaczynasz się bać o swojego psa/kota/królika – bo może w końcu i jego przyciągnie?

Pozbywasz się też cienkich czarnych rajstop i długiej spódnicy z delikatnej wiskozy, bo nie możesz już patrzeć na ilość nowych zaciągnięć…

Z czasem zauważasz, że niektóre jeansy, jedwabne apaszki, wiskozowe sukienki, skórzane kurtki, buty, torebki jakoś mniej przyciągają sierściuchowe kłaczki

Do tego prawie ich nie widać na niektórych wzorach i oczywiście na niektórych kolorach (biały przy białym sierściuchu, czarny/granatowy/grafitowy przy czarnym sierściuchu). Hmmm…

Bingo! Właśnie odkryłaś bazę ubrań gwarantujących tzw. „święty spokój” 😀 

Jeans, jedwab, wiskoza, skóra to idealne materiały dla właścicielki sierściucha!

3 sposoby na pozbycie się sierści z ubrań

To tyle z teorii ludzkich zachowań. Teraz przejdźmy do praktyki!

Sposób 1: Rolki i szczotki do czyszczenia ubrań

Mam spory problem z rolkami do czyszczenia ubrań, bo jak dla mnie generują zbyt dużo śmieci. Nawet jak kupuję rolkę do której można dokupić wkłady, to wyrzucam zewnętrzną warstwę ochronną, plaster zbierający, rolkę na której były plastry i w końcu samą rolkę, bo z reguły po jakimś czasie się psuje.

Zauważyłam, że niektóre materiały, źle reagują na klej z plastrów i się „wybrzuszają”, zaciągają albo zbierają klej, co powoduje, że sierść przykleja się do nich jeszcze mocniej! U mnie tak było z płaszczem z bawełnianej gabardyny, z kaszmirowym swetrem i jedną parą czarnych, bawełnianych spodni.

Do tego wkurza mnie, że co chwila muszę pamiętać o zakupie kolejnej rolki. Dlatego od jakiegoś czasu szukam zamienników 🙂

Źródło: rękawica zbierająca bardzo dobre opinie, zwykła rolka do czyszczenia

Z zamienników znalazłam powyższą rękawicę do zbierania sierści, która zbiera naprawdę dobre recenzje. Może ją używałaś? Jeśli tak, podziel się wrażeniami w komentarzu! 

Z podobnych cudów technologii znalazłam również coś takiego…

Producent kusi opisem: szczotka idealnie oczyszcza ubrania z sierści zwierząt i innych drobnych paprochów, została przetestowana na sierści ponad 50 zwierząt i na 16 kolorach ubrań. 

Cena niemała, 80 złotych, ale efekt jest. Do tego sprzęt ma 2 letnią gwarancję. Może korzystałaś? Podziel się opinią!

Szczotkę można kupić np. tutaj.

Ostatni „cudowny produkt” dla właścicielek sierścuchów odkryłam dzięki Emi, która na facebooku wspominała o jakiejś rolce z lepkiej gumy czy silikonu. Oto kauczukowa rolka Sticky Buddy, która również zbiera dobre opinie w internecie 🙂 Do kupienia np. tutaj. Cena przystępna, ok. 12 złotych.

PS: Na Allegro istnieje takie określenie jak „wieczna rolka” do czyszczenia. Z reguły są to produkty zrobione z kauczuku, silikonu lub czegoś podobnego, co po użyciu zmywa się wodą i używa ponownie 🙂

Sposób 2: Odpowiednie pranie oraz płyny

Od razu uprzedzam, że przy praniu znajdziemy wiele mitów i rozczarowań!

Pralki z funkcją Pupil u jednych działają, u innych ponoć nie.

Kulki zbierające sierść u jednych działają, u innych nie.

U mnie na pewno działa antyelektrostatyczny płyn Ania, którym spryskuję rajstopy, część swetrów, szalików i płaszczy (szczególnie wełnianych!).

Kulki zbierające sierść dostaniesz na Allegro, płyn Ania jest np. w Rossmanie

Przeczytałam gdzieś, że płyn antyelektrostatyczny można dodawać bezpośrednio do prania – ubrania będą wtedy mniej zbierały sierść np. przy suszeniu.

Podobno można zamiast płynu dodać trochę octu. Śmierdzieć nie będzie, ponieważ ocet w połączeniu z proszkiem/płynem do prania nie wydziela tak specyficznego zapachu.

 

Sposób 3: Zamykaj szafki i trzymaj ubrania poza zasięgiem

Sposób najbardziej oczywisty i jednocześnie najtrudniejszy! Skąd to wiem? Z doświadczenia 😉

Poza tym wystarczy, że zacytuję wasze komentarze z fan page Garderoba w Pigułce 😀

Skórzane dodatki ukrywałam przed moimi Futerkami, bo z jakiegoś powodu lubiły je podgryzać.

Aneta

 

 Mój pies kradnie buty i rękawiczki i zakopuje je w ogródku

Anna

 

Moja szafa z ubraniami to istna świątynia dla kotów. Z miną zadowolonego z siebie zdobywcy i skupieniem godnym Einsteina, pracowicie włamują się do niej i moszczą między stosami poskładanych ubrań, pościeli, czy koców. Potem jest zabawa w znajdź kota. Ewentualnie zamknij szafkę tak, żebym do niej nie wszedł (ale i tak znowu to zrobię).

Pojemnik ze świeżo wypranym praniem to najlepsze łóżeczko na świecie. Im tego prania więcej, tym weselej. Im wyżej się wspiąć tym lepsza zabawa!

Deska do prasowania – najlepiej podgrzana ciepłem żelazka – nic tylko kłaść się po długości. A jak się ubrania zakudlą, no cóż, szczegół.

Ubieram się na ciemno, mam na sobie jasne kudełki. Ubieram się na jasno, mam na sobie ciemne i tak do wyboru 🙂 

A najlepszy moment jest wtedy, kiedy wybieram się do pracy lub gdzieś wychodzę. Oczywiście koteczek na pożegnanie musi otrzeć się o nogi… Wszystko prowadzi do jednej bardzo ważnej konkluzji – rolka czyszcząca z klejem i szczotka do ubrań to Twój najlepszy przyjaciel o każdej porze dnia 😂🐱😂

Natalia

Podstawa to przestać się… Denerwować!

Jeśli kiedykolwiek myślałaś, że temat skudlonego płaszcza, porwanych rajstop i zjedzonych przez Twojego sierściucha rękawiczek to tylko Twój problem, to wiedz, że bardzo się mylisz.

Statystyki podają, że ponad połowa Polaków ma w domu zwierzę, czyli domowych zwierząt jest… Kilka milionów!!!

Może następnym razem, spotykając się z fajnymi ludźmi, warto pośmiać się z tych codziennych niedogodności? Masz 50% gwarancję, że ktoś Cię doskonale zrozumie 😉

M.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *