poradnik

Zawieszam działalność! Poznaj 5 powodów, dlaczego podjęłam taką decyzję

To się stało wczoraj… Po ponad dwóch latach prowadzenia działalności gospodarczej postanowiłam ją zawiesić.

Dlaczego? Myślę, że powodów jest co najmniej kilkanaście. Albo nawet ponad dwadzieścia! Poniżej podzielę się z Tobą pięcioma najważniejszymi.

Zanim zacznę, chciałabym, żebyś wiedziała, że piszę ten tekst aby podzielić się własnym doświadczeniem z innymi kobietami (może dzięki niemu unikną moich błędów) oraz pamiętać, jak spieprzyłam sprawę (wybacz dosadne słownictwo, ale inaczej nie mogę tego nazwać). Chciałabym, żebyś traktowała go jako 100% stronniczy i bazujący wyłącznie na moich własnych doświadczeniach. Weź z niego to, co potrzebujesz 🙂

Powód 1: Oszukiwanie samej siebie

Zacznę od banału i totalnej podstawy – unikanie faktów, jest największą głupotą na świecie. Ale zdarza się wielu.

Co dokładnie mam na myśli?

Jeśli nie zarabiam, to… Nie zarabiam.

Jeśli nie mam klientów, to… Nie mam klientów.

Jeśli nie umiem sprzedawać, to… Nie umiem sprzedawać.

Jeśli nie podnoszę tyłka z kanapy, to… Nie podnoszę tyłka z kanapy.

Jeśli mam w nosie procedury, regulaminy i papiery, to… Moja firma szybko osiągnie szklany sufit możliwości i pójdzie z torbami.

Gdybym mogła dwa lata temu dać sobie jedną wskazówkę, zacytowałabym słowa Nathaniela Brandena z książki „6 filarów poczucia własnej wartości”:

„Życie świadome oznacza życie odpowiedzialne względem rzeczywistości. Niekoniecznie musi się nam podobać to, co widzimy, ale rozpoznajemy, że jest to, co jest i nie ma tego, czego nie ma. Życzenia, lęki czy zaprzeczenia nie zmieniają faktów. […] Dokonując tysięcy wyborów między myśleniem a niemyśleniem, między byciem odpowiedzialnym za rzeczywistość a unikaniem odpowiedzialności, określamy kim jesteśmy. Na poziomie świadomym rzadko pamiętamy o tych wyborach. Ale one sumują się w głębi naszej psychiki, a sumy tej doświadczamy jako poczucia własnej wartości. Jest ono bowiem reputacją, jaką mamy w swoich własnych oczach.”

Przez te dwa lata moja reputacja (w moich własnych oczach) spadła dużo niżej, niż mogłabym sobie wyobrazić. To jest właśnie bolesny efekt zakrzywiania rzeczywistości i nieposzanowania faktów.

Powód 2: Dążenie do zbędnej perfekcji zamiast działania

Ten powód nadaje się na osobny wpis z klauzulą „Nie róbcie tego w domu!!!”.

Perfekcjonizm jest jednocześnie piękny i zabójczy.

W swoim mniemaniu wciąż byłam niedostatecznie dokształcona, zadbana, wygadana, życzliwa, by dobrze wykonywać własne (!!!) usługi. Miałam za słabą stronę internetową, za małą grupę odbiorców na facebooku i ogólnie to byłam za mało znana. Bla, bla, bla…

Żeby było zabawniej (ironicznej), gdy już wykonałam u klientki np. analizę kolorystyczną z opisem autów sylwetki i poszłam z nią na zakupy efekty były naprawdę świetne! A jej radość i wdzięczność po stokroć warta włożonego wysiłku! 

A potem znowu… Zamiast działać, udoskonalałam np. zawartość własnej szafy lub wygląd strony www.

Nie mówię, że to nie jest ważne, bo jest. Ale w biznesie najważniejsze jest biznesowe działanie, czyli skuteczne odpowiadanie na potrzeby klientów i generowanie przychodu.

Powód 3: Lenistwo i brak priorytetów

Ach, teraz mogę spokojnie wstać o 8:00. Zjeść śniadanie. Wypić kawę o 10:00. Wyjść z psami o 12:00…

Już południe??? O cholera! A tu jeszcze obiad nie zrobiony. I pranie. Ooo… Mama dzwoni! Prezent na chrzest? Yyy… Nie mam pojęcia! Zaraz czegoś poszukam w internecie.

Jeeezuuu! Już 16:00??? Dobra. Pora wracać do pracy. Co ja miałam zrobić? Nagrać video o dobieraniu kolorów biżuterii. No ekstra. Za oknem deszcz i szarówka. To może zrobię coś innego? Odpiszę na komentarze na facebooku i obejrzę jakiś wartościowy webinar. Dobry webinar, nie jest zły, prawda?

Tak to mniej więcej wyglądało. Teraz też mi się zdarza taki dzień, ale raz w tygodniu a nie pięć.

Jeśli sama nie ustalisz, czego chcesz, szybko znajdą się ludzie, którzy zrobią to za Ciebie.

Powód 4: Bezcelowe uczenie się

Żeby zrozumieć ten punkt, musisz wiedzieć, że ja uwielbiam się uczyć! Codziennie. Jestem świetnym teoretykiem i analitykiem. Łączenie faktów, poszukiwanie informacji, dochodzenie do źródeł, dyskutowanie o przyczynach lub potencjalnych skutkach i uczenie tego innych ludzi – to są rzeczy, które mogę robić 16 godzin na dobę (również przy jedzeniu i na spacerze!).

Gorzej, jeśli to nie jest serce mojej działalności i klucz do zarabiania pieniędzy. A tak jest w przypadku bycia osobistą stylistką. Osobista stylistka jedzie do klientki, pokazuje jej korzystne i niekorzystne kolory dla jej typu urody, przegląda zawartość garderoby, łączy elementy w stylizacje, robi listę zakupów i lata po sklepach w poszukiwaniu odzieżowych ideałów. Oczywiście jest tam sporo przekazywania wiedzy i nauki, ale to nie to.

Wniosek? Moje bezcelowe uczenie się różnych rzeczy (np. jak zrobić sesję w stylu retro, jak nagrać video w centrum miasta, jak stworzyć własną linię ubrań) pożerało mi jakieś 50% czasu pracy. Wynikało również z Powodu 3 – braku priorytetów.

Jeśli uwielbiasz się uczyć, ustal, czego potrzebujesz się nauczyć, by osiągnąć lepsze wyniki biznesowe.

Powód 5: Zmiana wizji

Mam wrażenie, że wszystkie wcześniejsze punkty wynikają z tego jednego – zmiany wizji. 

W czasie tych dwóch lat zmieniła się moja wizja życia (albo raczej w końcu zaczęła się kształtować), zmieniło się moje podejście do konsumpcji i zmieniły się moje poglądy.

>>> Stąd bujanie w chmurach, gdy rzeczywistość jest niezgodna z wizją (powód 1).

>>> Zajmowanie się udoskonalaniem rzeczy pierdołowatych (powód 2), zamiast rozwojem, bo… Rozwój firmy nie idzie w parze z nową wizją życia.

>>> Lenistwo wynikające z braku priorytetów (powód 3), które ciężko ustalić, bo… Nie wiadomo, czy mają dotyczyć tego co jest, czy tego co ma być.

>>> Bezcelowe uczenie się (powód 4), zapełniające czas między szarpaniem się z tym co jest, a marzeniem o tym, co chciałabym, żeby było.

Logika wskazywałaby, że gdy zmienia się wizja życia, firma też się zmienia. Tylko, że to wcale nie jest takie proste!

Mam takie wrażenie, że kiedy coś stworzysz i zgromadzisz wokół tego ludzi, a następnie uznasz, że to co stworzyłaś jest złe (przypadek skrajny!) lub uważasz opiera się na błędnych założeniach, jesteś tym ludziom winna (chyba…) wytłumaczenie. A może zadośćuczynienie? Sama jeszcze nie wiem. Z pewnością swoją zmianą postawy rozczaruję i wkurzę kila osób…

Moje najważniejsze wnioski

Pozwolisz, że napiszę je tak, jakbym sama siebie miała w przyszłości upomnieć i kopnąć w tyłek! Mówiłam, że to wpis dla Ciebie i dla mnie 😉

1. Zawsze stawiaj fakty ponad własne lęki, fantazje i widzimisię. Szanuj rzeczywistość.

2. Bądź wyczulona na zbędną perfekcję, która hamuje biznesowe działania.

3. Doceniaj już posiadaną wiedzę, doświadczenie i wartość, jaką dałaś innym ludziom.

4. Pamiętaj, że istnieje przyszłość. Jeśli teraz czegoś nie wiesz, jeszcze możesz się tego dowiedzieć!

5. Życie to działanie – nie daj się lenistwu!

6. Ustal, co jest dla Ciebie ważne, zanim zrobi to ktoś inny.

7. W miarę możliwości zarabiaj na czymś, co potrafisz i lubisz robić (porada od znajomej: albo stwórz biznes oparty w dużym stopniu na automatyzacji i rób to w wolnych godzinach).

8. Zamień uczenie na osiąganie życiowych celów i marzeń.

9. Zaakceptuj, że zmiany w jednym obszarze Twojego życia zawsze wprowadzają zmiany w innych obszarach.

10. Wsłuchaj się w siebie i zobacz swoją wizję. Większość z nas w dorosłym życiu wie, czego chce i czego nie chce.

I co dalej?

Dalej będzie Garderoba w Pigułce! Nie wyobrażam sobie inaczej 🙂 Zawieszenie działalności gospodarczej, to dla mnie czas na oddech, wyciągnięcie sensownych wniosków na przyszłość i czas na wprowadzenie niezbędnych zmian (RODO! CRM! SEO! wtyczki!). Może to potrwać kilka miesięcy.

Postanowiłam przestać udawać kogoś, kim nie jestem lub/i częściowo ukrywać, kim jestem.

Z tego powodu rozszerzy się tematyka bloga i trochę zmieni się sposób przekazywania treści.

Postanowiłam dzielić się z Tobą kulisami pracy w branży odzieżowej (od doradcy klienta, po osobistą stylistkę i brafitterkę).

Będzie więcej o konsumpcji i konsumpcjonizmie. Będzie też temat minimalizmu i zarządzania szafą. Będzie więcej psychologii i… Opisów własnych doświadczeń!

A pieniądze?

Jeśli Cię to ciekawi, tak, chcę w przyszłości uczynić blog Garderoba w Pigułce moim źródłem dochodów. Z pewnością pojawi się temat afiliacji, współprac z markami i własne produkty online.

Na szczęście mam jeszcze zabezpieczenie finansowe wynikające ze wcześniejszych zleceń i w ciągu najbliższych miesięcy mogę sobie pozwolić na naukę, publikację nowych wpisów oraz budowanie własnej, garderobianej społeczności do której serdecznie zapraszam! Polub fanpage Gaderoba w Pigułce 🙂

Pozdrawiam Cię serdecznie! M.

2 thoughts on “Zawieszam działalność! Poznaj 5 powodów, dlaczego podjęłam taką decyzję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *