poradnik

30 lat minęło… Czy teraz wiem coś więcej o budowaniu własnego stylu?

Wczoraj oficjalnie stuknęła mi trzydziestka!

Jeszcze kilka lat temu myślałam, że będę z tej okazji wyprawiać huczną imprezę i narzekać z równolatkami, że młodość już za nami…

A tu nie. Spędziłam ten czas w gronie kilku najbliższych mi osób, w rodzinnym domu, z małym tortem o 3 świeczkach, płacząc ze szczęścia, że mam wszystko to, co mam. Uważam, że lepiej być nie mogło i z całego serca każdemu życzę podobnych urodzinowych wrażeń!

Za to wieczorem, gdy siedziałam w ulubionym fotelu, przemknęła mi przez głowę myśl, że mając 30 lat już naprawdę dużo wiem o budowaniu własnego stylu i kupowaniu ubrań (w końcu intensywnie zagłębiam ten temat od 2007 roku!), więc mogłabym to jakoś zgrabnie zsumować w następnym wpisie. Ale tak, żeby było inspirująco i praktycznie! Jak pomyślałam, tak zrobiłam 🙂

Daj sobie prawo do błędów

To najważniejszy krok.

Skąd masz wiedzieć, czy przez następne 10 lat będziesz codziennie chodzić w 8 centymetrowych szpilkach, skoro boisz się je kupić, bo… Nie wiesz, czy będziesz w nich chodzić.

Skąd masz wiedzieć, czy ładnie Ci w krótkich włosach, skoro nigdy nie zdecydowałaś się na ich ścięcie?

Skąd masz wiedzieć, czy rozkloszowane sukienki są dla Ciebie, skoro nigdy takiej nie założyłaś?

Jeśli nie spróbujesz, to się nie dowiesz!

Najwyżej stracisz te 200 zł na obcasy, które później oddasz siostrze (PS: I tak w całym swoim życiu zarobisz najprawdopodobniej ponad milion złotych!).

Najwyżej popłaczesz się ze śmiechu widząc swoje lustrzane odbicie w krótkiej fryzurce i przez następne 6 miesięcy będziesz cierpliwie odpowiadać, na troskliwe pytania o historię swojej choroby, która teoretycznie zmusiła Cię do tak drastycznego kroku.

Najwyżej zamiast supersmukłej baleriny w tiulowej sukience, zobaczysz na zdjęciu swoje krągłe łydki w wersji XXXL.

Albo pozytywnie się zaskoczysz i pokochasz siebie w wyższych obcasach, krótkich fryzurkach i kloszowanych sukienkach!

Jeśli chcesz znaleźć swój styl, musisz sobie dać prawo do popełniania modowych błędów!

Buduj swój styl w wirtualnej rzeczywistości

Szukaj zdjęć i stylizacji, które do Ciebie „przemawiają”.

Zdjęcia w kolorach chwytających Cię za serce. Stylizacje, na widok których Twój umysł krzyczy „ja też tak chcę!”. Portrety kobiet, których nie znasz, ale podziwiasz ich wizerunek. Zdjęcia torebek, butów, kolczyków, płaszczy, sukienek, bluzek w najbardziej „przemawiającym” do Ciebie stylu/kolorystyce/klimacie.

Gromadź to wszytko w specjalnym folderze na telefonie, komputerze lub w stworzonej do podobnych celów aplikacji Pinterest.

Tworzenie własnego stylu w wirtualnej rzeczywistości uspokaja umysł, który wiele rzeczy chce od razu i… Daje Ci czas na ocenę, czy to faktycznie jest to, czego chcesz i co Ci się podoba. 

Nie zliczę, ile razy coś mnie zafascynowało (biżuteria boho! kurtka z naszywkami i koralikami! skórzane spodnie!), trafiło na tablicę w Pintereście, a za 30 dni okazało się, że… Zupełnie o tym nie pamiętam. Wyobrażasz sobie, ile straciłabym pieniędzy, gdybym tę rzecz kupiła od razu?

Zanim zaczniesz działać w realu i wydawać pieniądze, stwórz swoją wirtualną szafę i daj sobie czas na jej zaakceptowanie

Kupuj wyłącznie to, na co Cię stać

Jeśli spokojnie rozwijasz swoją karierę na rynku pracy, dojdziesz w końcu do momentu, gdy wiele przedmiotów będzie w Twoim finansowym zasięgu. Co oczywiście nie oznacza, że wtedy jeszcze będziesz chciała je mieć 🙂

Teraz kupuj to, na co faktycznie Cię stać. 

Kupowanie ciuchów na kredyt, który będziesz spłacać przez następne pół roku to totalna głupota! Sama kiedyś popełniłam ten błąd, więc wiem, o czym mówię.

Jeśli masz czas, ale nie masz pieniędzy, kupuj w second handach.

Jeśli nie masz czasu, noś to, co już posiadasz, a przy kolejnej wypłacie od razu odłóż część pieniędzy (może to być tylko 20% lub 50% kwoty, którą faktycznie potrzebujesz) na jeden konkretny cel np. zakup dobrej jakości biustonosza, wełnianego szalika, skórzanych kozaków itp.

Wybieraj jakość. Niekoniecznie wśród marek premium

Oczywiście, że płaszcze Moniki Kamińskiej, torebki Sabriny Pilewicz i biżuteria Orskiej są przepiękne i mają świetną jakość. Jeśli jednak Cię na nie nie stać, szukaj jakości pół półki lub półkę niżej. 

W ZARZE i Benettonie możesz znaleźć klasyczne, wełniane płaszcze w rozsądnych cenach.

Na przecenach w Bytomiu kupisz ciepłe, zimowe szaliki już od 50zł za sztukę (np. gdy mają promocję 2 sztuka gratis).

Kilka razy w roku w trakcie promocji Monnari proponuje zakup dwóch torebek z rabatem -50% na każdą z nich.

Takich okazji jest znacznie więcej. Wystarczy śledzić strony www, newslettery i strony z kuponami rabatowymi.

Tylko nie korzystaj z nich, gdy masz zły humor i w sumie sama nie wiesz, co chcesz kupić!

Konkretna lista zakupów to podstawa sukcesu i najlepsza ochrona Twojego portfela 🙂

Nie idź na zakupy bez listy rzeczy, których potrzebujesz! Szkoda Twojego czasu, nerwów i pieniędzy.

Dostosuj to, czego pragniesz, do aktualnego stylu życia

Gdy już określisz zawartość swojej wirtualnej garderoby, wybierzesz najbardziej inspirujące stylizacje, szczerze ocenisz stan swojego finansowego i czasowego konta oraz odszukasz sklepy, których styl i ceny Ci odpowiadają, warto… Wrócić do korzeni i zapytać samą siebie, czy ten styl ma rację bytu w mojej codzienności?

Nawet sobie nie wyobrażasz, jak wiele widziałam szaf, które zupełnie nie zgrywały się ze stylem życia ich właścicielki. To potrafił być prawdziwy odlot!

Kilkanaście par butów na 13 centymetrowych obcasach w szafie kobiety pracującej na stojąco po 12 godzin w salonie kosmetycznym…

Kwiatuszki, koroneczki i falbanki w szafie Pani Dyrektor korporacji….

Jedwabie i szlachetne wełny, które dawno nie widziały światła dziennego, ponieważ ich właścicielka nienawidzi prania ręcznego i do tego mieszka na wsi, gdzie nie ma usługi pralni chemicznej…

Bądź ze sobą szczera. Czy styl, ubrania i kolory, które wybrałaś są zgodne ze stylem życia jaki prowadzisz? 

Jeśli tak, gratulacje, idziesz dalej. Jeśli nie, wróć do inspiracji i pomyśl, co można zmienić, by pogodzić Twoje pragnienia z Twoją rzeczywistością.

Pamiętaj o kotach i psach!

Jeśli jesteś szczęśliwą właścicielką czworonoga, wiesz doskonale, o czym mowa.

Pies staje Ci pazurami na lakierowanych butach. Kot bawi się frędzlami od wiskozowego szalika.

Pies z radości skacze na Twój świeżo wyprany, bialuteńki żakiet. Kot, po drzemce w koszu na pranie, uroczo się rozciąga, wbijając pazurki w Twoją jedyną, jedwabną bluzkę…

Biała sierść na czarnych spodniach i czarne kłaki na białych bluzkach to Twoja codzienność. 

Może to brzmi dziwnie, ale w planowaniu zawartości szafy czworonogi też bierzemy pod uwagę. Nie ma zmiłuj! 😉

Naucz się podstaw i kup bazę

Czym są podstawy?

Po tylu latach, jestem w 100% pewna, że dla każdej dorosłej kobiety podstawą jest usługa profesjonalnego brafittingu i zakup prawidłowo dobranego biustonosza. Niezależnie od wielkości i kondycji Twojego biustu.

Polecam najpierw obejrzeć kilka brafittingowych filmów, żeby mniej więcej wiedzieć co i jak a następnie udać się do 2 lub 3 butików proponujących tę usługę. Z reguły jest ona bezpłatna i nie zobowiązuje Cię do zakupu biustonosza.

Przykładową listę sklepów brafittingowych znajdziesz tutaj.

Kolejna ważna rzecz, to ocena swojego typu sylwetki, jej atutów i mankamentów. O tym, jak ocenić własną sylwetkę pisałam już tutaj

W internecie znajdziesz mnóstwo artykułów o stylizacji różnych typów sylwetek. Przeczytaj minimum kilka z nich, wypisz zasady, które powtarzają się najczęściej i spróbuj się do nich pokornie zastosować przy kolejnej wizycie w sklepie. Zrób sobie zdjęcia, ale jeszcze nic nie kupuj! Myślę, że możesz być pozytywnie zaskoczona, jak dobrze dobrany fason kształtuje sylwetkę 🙂

Masz już biustonosz. Wiesz jakie fasony ubrań, są dla Ciebie. Co dalej? Kolory! 

Efekty dobrze przeprowadzonej analizy kolorystycznej, to prawdziwa magia! Zobacz tutaj, tutaj, tutaj.

Możesz spróbować przeprowadzić ją samodzielnie lub skorzystać z usług profesjonalnej kolorystyki (mała kryptoreklama 😉 ).

Jeśli decydujesz się na analizę na własną rękę, to nagrałam kiedyś 2 filmy na ten temat – może Ci pomogą 🙂

Masz już określony styl życia, dobrze dobrany biustonosz, znasz polecane fasony oraz korzystne kolory?

Brawo! Właśnie zamknęłaś temat podstaw! 😀

Wejdź poziom wyżej i zacznij… Odejmować.

Dla wielu kobiet, najbardziej przerażający moment w kreowaniu stylu to właśnie odejmowanie! Wiele z nich poległo i szuka własnego stylu innymi drogami…

Moim zdaniem nie ma innych dróg. Rozpoznawalność stylu łączy się z odejmowaniem… Wszystkiego.

Jak to wygląda w praktyce?

W pewnym momencie…

Decydujesz się na kupno niebieskich okryć wierzchnich, bo w tym kolorze wyglądasz ładnie i lekko poszerza Ci ramiona, wyrównując szerokość bioder.

Odkrywasz, że nie lubisz nosić szalików. Decydujesz, że od tego momentu kupujesz odzież wierzchnią ze stójką.

Odkrywasz, że stójki są super, ale nie lubisz kapturów. Rezygnujesz z nich, dodając do płaszczy i kurtek wełniane kapelusze.

Z czasem stwierdzasz, że nie lubisz się w kurtkach, bo są takie… Bezpłciowe? Wolisz płaszcze. W garderobie zostawiasz sobie tylko płaszcze.

Efekt? W twojej szafie znajdują się wyłącznie 4 niebieskie płaszcze ze stójką i bez kaptura – jeden cienki na wiosnę-lato, jeden na mroźną zimę, jeden bardzo elegancki z lekko połyskującej wełny i jeden krótki na rower.

Dokładnie tak to wygląda w praktyce! Tak powstaje własny styl. 

Przez ten czas sama doszłam już dużo dalej… Może kiedyś się z Tobą tym podzielę 🙂

A Ty? Na jakim jesteś etapie?

M.

2 thoughts on “30 lat minęło… Czy teraz wiem coś więcej o budowaniu własnego stylu?

  1. Dobre piszesz, życzyłabym sobie częściej czytać Twoje teksty. Masz bardzo wartościowy blog, a zakupy w Galerii Katowickiej z Tobą wspominam do dziś 🙂

  2. Cześć! Ale miło, że piszesz o tym spotkaniu! Dziękuję za pamięć 🙂 Przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz, ale jeszcze pokornie uczę się, gdzie sprawdzić i gdzie odpisać na komentarze na blogu 😉 Teksty będą częściej i będzie ich więcej, bo… Pokochałam pisanie! Jeśli jest coś o czym konkretnie chciałabyś poczytać, pisz śmiało – bardzo cenię i czekam na takie podpowiedzi. Pozdrawiam ciepło!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *